1000 złych uczynków
Pierwszy odcinek z dwunastu zaczyna się tak: Jest 12 lutego 1945 roku, Berlin. Standartenführer Stirlitz czeka w mieszkaniu-skrzynce kontaktowej na tajnego informatora. Zza okna słychać pohukiwanie sowy. Stirlitzowi jest przykro, że ptak marznie... Rosjanie cytują serial Siedemnaście mgnień wiosny jak Polacy Rejs. Zbiory dowcipów o Stirlitzu wydawane są w wysokich nakładach. W rosyjskich serwisach internetowych w dziale "humor" stanowią odrębną kategorię, obok blondynek i milicjantów. Otto von 1000 złych uczynków wymyślił w latach 60.No mnie już brakuje tylko gry komputerowej na podstawie Jane Austen. Ale ponieważ gier o flirtowaniu i romansach powstaje dużo, pozostaje nam pewnie tylko cierpliwie poczekać, aż ktoś wpadnie na ten sposób zarobienia pieniędzy. Celują w takich produkcjach Japończycy, więc właściwie niewykluczone, że coś takiego już jest, a nie wiemy. Jak wam wpadnie w ręce gra komputerowa Duma i uprzedzenie, to dajcie mi znać.
Dialogi są idiotyczne i wyprane z emocji a fabuła rozwija się w najbardziej nielogiczny z możliwych kierunków. Do tego dochodzi zarzut najważniejszy: film nie ma najmniejszego pojęcia, czym chce być. Co chwila nacisk przechodzi z thrillera w film fantastyczny, by za chwilę przemienić się w dramat szpitalny, moralitet, komedię, romans, film obyczajowy, horror i cholera wie, co jeszcze. Żaden aspekt nie został należycie rozwinięty, żaden nie jest umiejętnie prowadzony. Na tym jednak zarzuty się nie kończą Farmerka okropna racjonalnie konsumuje znane karteczki.