Gugle
od naszego poczucia estetyki i osobistego spojrzenia na świat. Kicz w sztuce nie różni się pod tym względem od innych. Wydaje mi się jednak, że pojęcie "kicz w sztuce" jest co najmniej sprzeczne, a na pewno niejednoznaczne. Gdzie jest bowiem miejsce na prawdziwą sztukę, tam nie ma miejsca na kicz, który wszak jako bezwartościowy bohomaz jest jej zaprzeczeniem. Skoro nie ma miejsca na kicz, ciężko też zmieścić oszustwo. Niektórzy rzecz jasna próbują, wciskając innym swojesamego siebie. Tutaj należy się zastanowić, czy bierzemy pod uwagę tylko poziom szkodliwości społecznej czynu, bo jeśli tak, to na oszukiwaniu siebie teoretycznie nikt inny poza nami nie cierpi, choć z drugiej strony oszustwo pozostaje oszustwem... Obawiam się, że pomimo tego, co oglądamy wokół, nie istnieje takie pojęcie, jak kicz w tradycji. Ponieważ każde, nawet najbardziej kiczowate przedsięwzięcie, związane z ludzką kulturą może zostać gugle pod tradycję.
Malowidła przedstawiały scenki rodzajowe z życia codziennego jaki i smiałe dla współczesnych sceny przedstawiające pozycje miłosne. Jednak po upadku Cesarstwa Rzymskiego nastało ciemne średniowiecze, w którym Kościół ukształtował przekonanie, ze seks to temat zakazany, że to coś brudnego i plugawego. W owym czasie hołdowano samoumartiawaniu się, ubóstwu i ascezie. Ten wpływ utrzymywał sie przez stulecia Farmerka okropna racjonalnie konsumuje znane karteczki.