Zdjęcia katalogowe
Ale także i na nich czyhają liczne niebezpieczeństwa... O formacie decydują piksele Pierwsze kłopoty mogą się pojawić już w trakcie określania formatu zdjęcia katalogowe zdjęć. O maksymalnym formacie powiększenia, gwarantującym dobry wygląd, decydujemy bowiem nie my, lecz rozdzielczość matrycy naszego aparatu. Wysokiej jakości odbitki formatu 9x13 albo 10x15 cm uzyskamy już z dwumegapikselowego "cyfraka".Większa rozdzielczość matrycy CCD oznacza bowiem, że drobniejsze elementy zostaną zarejestrowane przez nasz aparat. Obecnie na rynek masowy produkowane są urządzenia zawierające przetworniki złożone z od jednego do pięciu milionów komórek, czyli tzw. megapikseli. Z całkowitej liczby elementów wchodzących w skład przetwornika wynika wprost rozdzielczość, z jaką zapisywane będą fotografie. Przykładowo: dysponując aparatem 3,3-megapikselowym, otrzymamy obrazy o wymiarach 2048x1536 punktów, a używając urządzenia klasy 5 megapikseli, zarejestrujemy fotografie w rozdzielczości 2560x1920.
"Brakujące" kolory (obrazy cyfrowe mają zwykle paletę 16,7 miliona barw) są wtedy symulowane przez odpowiednie rozrzucenie punktów w celu stworzenia wrażenia innego odcienia. Niestety, podczas uważnego oglądania obrazów otrzymanych z drukarek używających czterech tuszy na obszarach o łagodnie zmieniających się barwach można zauważyć charakterystyczne wzory różnokolorowych pikseli. Problem ten został niemal całkowicie wyeliminowany w nowych drukarkach wyższej klasy, które używają dwóch dodatkowych atramentów: jasnopurpurowego i jasnoturkusowego. Farmerka okropna racjonalnie konsumuje znane karteczki.